|
Opinie są bardzo podzielone jak w każdym społeczeństwie. Jedni są bardzo przyjaźnie nastawieni, inni patrzą sceptycznie a nawet są tacy co wręcz nie tolerują Polaków. I tak naprawdę na razie nie ma się czym przejmować bo psychika ludzka już jest tak skonstruowana, że na początku nie akceptuje czegoś nowego zwłaszcza przyjezdnych którzy opanowali wyspy w dosyć krótkim czasie jak na emigrantów danego kraju.
Ogólnie rzecz biorąc stereotyp Polaka na wyspach zmienił się o 180% jednak nie wiadomo na jak długo. Sięgając pamięcią wstecz poniżej lat 90 Polak w większości krajów Europy uchodził za złodzieja i nieroba. Było to bardzo bolesne dla nas samych zwłaszcza, że większość z nas niczym nie zawiniła żeby tak o nas myśleć. Ten stereotyp panuje nadal w Niemczech chociaż do końca nie potrafię powiedzieć do jakiego stopnia. Być może to przekonanie wywodzi się z pamięci po 2 wojnie światowej ale prawdopodobne, że dużą zasługę mieli uchodźcy z byłego systemu komunistycznego. Tych złych nie musiało być tak wiele jednak garstka wystarczy żeby opinia poszła w świat bo kolejna cecha ludzka to uogólnianie i wypaczanie pewnych faktów. W tej chwili Anglicy przeżywają boom po otwarciu granic dla bloku wschodniego. Najciekawsze w tym całym zamieszaniu jest to, że pomimo możliwości swobodnego przekraczania granic przez ludzi z Wschodniej Europy, nas jest najwięcej. Czy to wina naszych rządów, a może procentowo jest nas tyle samo co innych narodowości bloku wschodniego biorąc pod uwagę wielkość populacji danego kraju....nie wnikałem w to dogłębnie ale to jest dobry temat na odrębny artykuł. Należy jednak powiedzieć, że przechodząc po ulicach Anglii ciągle słychać polski język, nie czeski, nie litewski, nie węgierski. I to również zauważyli Anglicy. A jak nas widzą tak nas piszą a widzą nas w pozytywnych barwach. Przede wszystkim wypełniliśmy czarną lukę ofert pracy, od których stronili rodowici mieszkańcy wyspy. Przede wszystkim zadowoleni są pracodawcy bo dostali to czego potrzebowali...tanią siłę roboczą. Rząd, który nie wkładając grosza w nasz rozwój zyskał podatników i oczywiście gospodarka która dzięki nowym przybyszom mogła się jeszcze bardziej rozwinąć. Straciła oczywiście Polska, która poważne skutki zacznie odczuwać za kilka lat. Jeżeli jednak gospodarka, rząd i angielscy pracodawcy są zadowoleni to musi być również ktoś, komu jednak coś nie odpowiada bo niestety w każdym państwie opinie muszą być podzielone. I tą sceptycznie nastawioną grupą są przede wszystkim nie wykształceni Anglicy. Nie mowa tu o obywatelach bez studiów ale o ludziach którzy w ogóle nie chcieli się uczyć bo im tak było wygodnie. Nie ukrywam, że rząd angielski jest bardzo opiekuńczy dla obywateli co dla przeciętnego Polaka przechodzi ludzkie pojęcie. Nam ciągle się wbija do głów poprzez media, że polski rząd jest nadal nadopiekuńczy co jest całkowitą bzdurą – dawno przekroczyliśmy granice przyzwoitości, dobiliśmy raczej dna odnośnie zapewnienia obywatelom podstawowych praw. Więc niezadowoleni są obywatele z nizin społecznych, to oni czują się poszkodowani bo dzięki nam teraz muszą starać się o pracę i podnosić kwalifikacje, których tak naprawdę nie mieli. Inna część społeczeństwa, której nie da się zaszufladkować w jakąś odrębną grupę jest nieprzychylnie nastawiona z różnych powodów, czasami prozaicznych, chociażby dlatego że jesteśmy. Na szczęście takich ludzi jest niewiele a jak będzie dalej to tylko czas pokaże. Niemniej jednak jest również pewna grupa Polaków, która psuje opinię ogółu. Tacy ludzie przyzwyczajeni są do „kombinowania” i nie przepuszczą żadnej okazji, żeby kogoś nie oszukać. Oszukują Polaków jak i Anglików. Wynajmują mieszkania, demolują, nie sprzątaja po sobie i uciekają nie regulując należności. Pożyczają też różne rzeczy od znajomych Anglików i ślad po nich zanika a nawet kupują samochody od znajomych obiecując, że resztę zapłacą po wypłacie, oczywiście nie płaca a ślad znika. Takich przypadków jest wiele więcej ale nie ma sensu ich już przytaczać. Przez właśnie takich „rodaków” Anglicy powoli postrzegają nas w naprawdę złym świetle. To jest garstka w porównaniu z reszty uczciwych jednak należy pamiętać „przez jedno zgniłe jabłko może zgnić cały kosz dorodnych jabłek”. Żeby nie powtórzyła się sytuacja, która panuje w Niemczech. |