|
Jest nas coraz więcej i tego nie da się ukryć. Widać a raczej słychać nas na każdym kroku przechodząc ulicą, wchodząc do sklepu, baru czy nawet zapisując się do szkoły językowej gdzie spora część stanowią Polacy (czasami i 90%). Dzięki temu polska gwara podwórkowa zawitała wśród obcokrajowców zamieszkujących Anglię i wśród samych Anglików. W tej chwili można się bardzo zaskoczyć jeżeli się zaklnie w Anglii po polsku w miejscu publicznym bo spora grupa otaczających nas ludzi zrozumie te słowa. Niestety, wszystkie narody zaczynają naukę od takich słówek. Dla Polaka przechodzącego po ulicy jest to bardzo żenujące jak jego rodacy na ulicy używają w swoich rozmowach wyrazów wywodzących się z nizin społecznych jednak jest też druga strona medalu, całkiem zabawna jeżeli widzisz człowieka o innym kolorze skóry, który rzuca „mięsem” po polsku jak mu cos nie wychodzi. Przykładem z życia jest sytuacja z Job Centre gdzie wszedł Afrykanin prawdopodobnie w celu znalezienia pracy. Widząc tłumy Polaków powiedział na glos „ o kur...”, zaśmiał się i wyszedł. Polaków tam się znajdujących ścięło z nóg i wszyscy zareagowali śmiechem. Podobne sytuacje widać w pracy gdzie obcokrajowcy mieli już styczność z Polakami, na wiadomość o nowym Polaku przyjmującym się do firmy witają go chwaląc się polskim zasobem słownictwa....wiadomo jakim. Może i to są wyrazy, które nas rażą jednak w ustach ludzi obcej nacji brzmią naprawdę zabawnie. Jeżeli kiedyś znajdziecie się w Anglii sami się przekonacie na własne uszy, ile zabawy może dać posłuchanie gwary podwórkowej w wykonaniu obcokrajowca. Można powiedzieć, że polska kultura zagościła w UK już na dobre. Nie mowa oczywiście tylko o takich przypadkach jak przeklinanie ale nawet o polskie jedzenie. Coraz więcej Anglików i inne nacje zaczynają się interesować polskimi specjałami a do takich należy polska kiełbasa a zwłaszcza kabanosy. Spotkałem się z wieloma ludźmi a co najdziwniejsze wyznania islamskiego, którzy wręcz proszą mnie o przywiezienie takiej kiełbasy z Polski. Bardzo możliwe, że w najbliższym czasie obok restauracji z jedzeniem egzotycznym, których jest tu w Anglii bardzo dużo a zwłaszcza w Manchesterze, zaczyna powstawać typowo polskie z polskim kapitałem i z prawdziwymi polskimi specjałami bo amatorów ciągle przybywa. Do czasu otwarcia granic polska kultura, obyczaje, żywność były obce co dziwi bo mieszkamy w Europie, wszystko idzie w dobrym kierunku, coraz więcej osób zaczyna nas dostrzegać jako bardzo bogaty kulturowo naród od którego można przejąć sporo dobrego. Nie chodzi bynajmniej o wulgaryzmy, pamiętajcie jednak, że przeklinanie w miejscach publicznych nie świadczy dobrze o nas samych a to odczuwasz zwłaszcza jak przysłuchujesz się z boku temu co paru „dżentelmenów” z Polski ma do powiedzenia a może tez być źle odebrane przez osoby nie znające polskiego języka a jedynie podwórkową gwarę. Twórzmy nasz wizerunek przyzwoicie bo jak nas widza tak nas piszą.
|